Któż nie pamięta "Krzyżaków"! To chyba pierwsza tak obszerna lektura obowiązkowa, z jaką spotykają się młodzi ludzie w szkole. Podczas czytania zapadła mi szczególnie w pamięć scena rozgrywająca się właśnie w Tyńcu. To tu w gospodzie "Pod Lutym Turem" dochodzi do spotkania dwojga młodych bohaterów powieści.
Oczarowany śpiewem pięknej Danusi Zbyszko ślubuje jej wierność. Gdy następnego dnia udają się na mszę świętą, autor tak opisuje ich odczucia związane z ujrzanym klasztorem: "(.)patrzyli ze zdumieniem na wspaniałe opactwo, na zębate mury biegnące wzdłuż skał nad urwiskami, na gmachy stojące to na zboczach góry, to wewnątrz blanków, spiętrzone, wyniosłe i jaśniejące złotem od wschodzącego słońca."
Niniejszy album jest wyjątkową publikacją pozwalającą poznać opactwo benedyktynów, doświadczyć niezwykłości tego miejsca.
Klasztor umiejscowiony jest na wzniesieniu, bo - jak wyjaśnia w słowie wstępnym O. Leon Knabit - "Benedykt kochał góry". Pierwsze fotografie umieszczone w albumie ukazują jego okazałą bryłę w różnych porach roku, o rozmaitych porach dnia. Ale nie tylko sam klasztor będzie tematem zdjęć. Będziemy mieli możliwość być świadkami codziennych aktywności przebywających tam zakonników.
Zdjęcia pogrupowano zgodnie z fragmentami "Reguły" sformułowanej przez świętego Benedykta. Podstawowy obowiązek to modlitwa, przebywanie w Bogu - zobaczymy zatem fotografie ukazujące zakonników w czasie modlitwy chórowej, wnętrze kościoła.
Niezwykle istotna jest również praca - zaliczają się do niej prace ręczne, działania na rzecz utrzymania porządku w klasztorze, wszelkie rzemiosła, ale też czytanie - tak ważne dla rozwoju duchowego. Na zdjęciach wykonanych przez Wojciecha Stana widać braci pochłoniętych "lectio divina", ale też zajmujących się codziennymi pracami: doglądający drobiu Brat Bartłomiej, zbieranie owoców w sadzie, prace w ogrodzie, zajęcia w kuchni, przygotowywanie posiłków i zapasów na zimę, Ojciec Stanisław ze słojami miodu. Jest też wiele fotografii z "braćmi mniejszymi" - zwierzętami. Zakonnicy prowadzą także działalność naukową, publikują - zatem i przy takich zatrudnieniu ich ujrzymy.
Wiele nastrojowych zdjęć pokazuje zmiany pór roku w ogrodzie, w otoczeniu klasztoru.
Piękne, poruszające fotografie są świadectwem starań zakonników, by jak najdokładniej realizować zasady ustanowione przez założyciela - św. Benedykta. Oglądanie tych zdjęć pozwala odczuć atmosferę tego miejsca. Jest zatem ów album cenną i ciekawą publikacją.
Katarzyna Otłowska
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tyniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tyniec. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 września 2013
niedziela, 15 września 2013
Tyniec w legendzie, literaturze i na starej fotografii - recenzja
"Historia Tyńca przypomina pory dnia. Co więcej, po zwyczajnym wzroście i schyłku, który zakończył się zupełnym upadkiem opactwa, przyszła odnowa, jak po nocy wraca poranek.”
Takie słowa Ojca Pawła Sczanieckiego można przeczytać na jednej z pierwszych kart przepięknego albumu wydanego przez Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC pt. „TYNIEC w legendzie, literaturze i na starej fotografii.” Pierwsze wydanie ujrzało światło dzienne wiosną 2006 roku a tytuł brzmiał „Tyniec w legendzie i literaturze”. Obecne wydanie wzbogacono nowymi fotografiami, stąd też zamieszczenie w tytule informacji o starych fotografiach, które dzięki uprzejmości mieszkańców Tyńca znalazły tutaj swe miejsce.
Zamieszczono również nowe teksty oraz wspomnienia m.in. Kazimierza Girtlera, w aneksie zawarto list adresowany do tynieckiego opata Andrzeja Brzechwy, którego autorem był zbuntowany protestant. Według Redakcji albumu, należałoby go czytać w miejscach, które są tu opisane. Jeśli jednak z różnych powodów jest to niemożliwe, tak jak miało to miejsce w moim przypadku, gwarantuję Wam, że dzięki szacie graficznej tej publikacji oraz XIX - wiecznym tekstom poczujecie magię, tajemnicę i specyficzny klimat tego miejsca, nawet w zaciszu swego mieszkania.
A zostało to uczynione w sposób bardzo oryginalny, i mający związek z opisem historii Tyńca, jak powyżej, według Ojca Pawła, a mianowicie:
Rzadko kiedy czytając o historii jakiegoś obiektu bądź miejsca, czułam tak ogromną przyjemność. „Delektowałam się” każdą minutą spędzoną nad poznaniem treści niniejszego albumu. Myślę, że to za sprawą języka, w którym napisane są teksty, to po pierwsze. Po drugie szata graficzna oraz nieprzeciętne wydanie (format A4, okładka w kolorze żółtym, która bardzo zachęca do sięgnięcia po tę publikację). Wielkim atutem są też zdjęcia klasztoru, jego wnętrz i okolic, wraz z konkretnymi, rzeczowymi opisami. Całość oddaje niesamowity klimat tego miejsca i jego mieszkańców.
Jeśli chcesz zatem Czytelniku dostąpić doznań estetycznych podczas czytania książki, jeśli cenisz sobie poznawanie miejsc i ich historii poprzez opisy literackie, lubisz historię, legendy oraz stare fotografie, nie zwlekaj i sięgnij po ten album, a przeniesiesz się w inny świat: świat tajemniczy, gdzie rządzą pory dnia: Przedświt, Poranek, Południe, Wieczór oraz Noc.
Takie słowa Ojca Pawła Sczanieckiego można przeczytać na jednej z pierwszych kart przepięknego albumu wydanego przez Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC pt. „TYNIEC w legendzie, literaturze i na starej fotografii.” Pierwsze wydanie ujrzało światło dzienne wiosną 2006 roku a tytuł brzmiał „Tyniec w legendzie i literaturze”. Obecne wydanie wzbogacono nowymi fotografiami, stąd też zamieszczenie w tytule informacji o starych fotografiach, które dzięki uprzejmości mieszkańców Tyńca znalazły tutaj swe miejsce.
Zamieszczono również nowe teksty oraz wspomnienia m.in. Kazimierza Girtlera, w aneksie zawarto list adresowany do tynieckiego opata Andrzeja Brzechwy, którego autorem był zbuntowany protestant. Według Redakcji albumu, należałoby go czytać w miejscach, które są tu opisane. Jeśli jednak z różnych powodów jest to niemożliwe, tak jak miało to miejsce w moim przypadku, gwarantuję Wam, że dzięki szacie graficznej tej publikacji oraz XIX - wiecznym tekstom poczujecie magię, tajemnicę i specyficzny klimat tego miejsca, nawet w zaciszu swego mieszkania.
A zostało to uczynione w sposób bardzo oryginalny, i mający związek z opisem historii Tyńca, jak powyżej, według Ojca Pawła, a mianowicie:
„Teksty chronologicznie uporządkowane wpisują się w poszczególne pory dnia. Od Poranku, w którym poznajemy początki tynieckiego klasztoru, przechodzimy do Południa, by tam zobaczyć, jak klasztor i osada rozwijały się w złotym wieku, który ich wszakże nie ominął. Następnie musimy przejść okres ciężki i burzliwy w historii Tyńca, a zatem Wieczór i Noc, ale to tylko po to, by dotrzeć do nowego Poranku.”Dzięki literackiemu przekazowi tak znanych autorów, jak m.in.: Jan Długosz, Henryk Sienkiewicz, Józef Ignacy Kraszewski, Włodzimierz Tetmajer, Stefan Żeromski oraz wspomnianemu już tutaj Ojcu Pawłowi Sczanieckiemu, poznajemy legendy związane z klasztorem w Tyńcu, np. legendę o Walterze i Helgundzie, legendę o Walgierzu Wdałym, legendę o studni tynieckiej. Dowiadujemy się kto założył tyniecki klasztor, jak wyglądało życie i jakie były obyczaje w klasztorze na przestrzeni wieków, przedstawiono tu losy klasztoru podczas wojen, jego wzloty i upadki. Zamieszczono również gawędy o Tyńcu i okolicach oraz przedstawiono tę bardziej poetycką stronę Tyńca, czyli Skałę Mnichów, tyniecki wieczór, poranek pełen światła. Wszystkie te piękne słowa i opisy „ubrano” w niesamowicie piękną szatę graficzną, uzupełnioną fotografiami w technice „sepia”, co pobudzało moją wyobraźnię.
Rzadko kiedy czytając o historii jakiegoś obiektu bądź miejsca, czułam tak ogromną przyjemność. „Delektowałam się” każdą minutą spędzoną nad poznaniem treści niniejszego albumu. Myślę, że to za sprawą języka, w którym napisane są teksty, to po pierwsze. Po drugie szata graficzna oraz nieprzeciętne wydanie (format A4, okładka w kolorze żółtym, która bardzo zachęca do sięgnięcia po tę publikację). Wielkim atutem są też zdjęcia klasztoru, jego wnętrz i okolic, wraz z konkretnymi, rzeczowymi opisami. Całość oddaje niesamowity klimat tego miejsca i jego mieszkańców.
Jeśli chcesz zatem Czytelniku dostąpić doznań estetycznych podczas czytania książki, jeśli cenisz sobie poznawanie miejsc i ich historii poprzez opisy literackie, lubisz historię, legendy oraz stare fotografie, nie zwlekaj i sięgnij po ten album, a przeniesiesz się w inny świat: świat tajemniczy, gdzie rządzą pory dnia: Przedświt, Poranek, Południe, Wieczór oraz Noc.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

