Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo ateos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo ateos. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2013

Bestseller New York Times - Chłopiec, który wrócił z nieba - Kevin i Alex Malarkey

Wypadek…
Cud…
I nadprzyrodzone spotkanie, które może zmienić Twoją opinię na temat Nieba, aniołów i Boga…


Gdy pewnego listopadowego poranka Kevin Malarkey jechał samochodem ze swym sześcioletnim synem Aleksem, zderzyli się z innym pojazdem. Alex odniósł ciężkie obrażenia i zapadł w śpiączkę – lekarze nie dawali mu żadnych szans. Jednak po dwóch miesiącach Alex wybudził się ze śpiączki i miał do opowiedzenia niezwykłą historię. Opisywał miejsce wypadku, szczegóły akcji ratunkowej i wydarzenia ze szpitala – mimo że pozostawał wtedy nieprzytomny. Opowiadał też o… nieziemskiej muzyce i aniołach, którzy przeprowadzili go przez bramy Nieba, a także o spotkaniu z Jezusem.

Chłopiec, który wrócił z Nieba to wzruszająca historia zwykłego chłopca, który odbył niezwykłą podróż – do Nieba i z powrotem. To książka, która pomaga uwierzyć w cuda, w życie poza tym światem i w moc ojcowskiej miłości.

Kevin Malarkey jest terapeutą i psychologiem z praktyką poradniczą w Columbus, w stanie Ohio. Ukończył College of Wooster oraz Uniwersytet Stanowy w Ohio. Wraz z żoną Beth mają czworo dzieci: Aleksa, Aarona, Gracie i Ryana.

Alex Malarkey to pierwsze dziecko na świecie, które przeszło „zabieg Christophera Reeve’a”, umożliwiający osobie sparaliżowanej oddychanie bez respiratora. Obecnie Alex potrafi stanąć z pomocą podpórki i porusza się na bieżni w specjalnej uprzęży. Chłopiec wierzy, że pewnego dnia odzyska sprawność. Uwielbia oglądać transmisje sportowe i kibicuje swoim ukochanym drużynom – Pittsburgh Steelers i Ohio State Buckeyes.

Poruszająca relacja o „życiu po życiu”

Zostaliśmy stworzeni do czegoś więcej niż sprawy doczesne. Czasami to wyczuwamy… Czasami ogarnia nas nieodparte wrażenie, że ten świat nie jest naszym prawdziwym domem. Czy znasz kogoś, kto przestąpił granicę oddzielającą nas od zaświatów i wrócił stamtąd, by podzielić się swymi przeżyciami? Zapoznaj się z niezwykłą podróżą Aleksa – do Nieba i z powrotem.

"Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże" (Ewangelia św. Marka 10:14)

środa, 20 czerwca 2012

Syn Hamasu - recenzja


„Musab Hasan Jusuf - syn szajcha Hasana Jusufa, jednego z siedmiu założycieli Hamasu – organizacji terrorystycznej odpowiedzialnej za liczne zamachy samobójcze i ataki wymierzone w Izrael. Pomimo ścisłych związków z kierownictwem Hamasu Musab zgodził się na współpracę z Izraelczykami, aby ocalić życie tysięcy niewinnych ludzi. Kilkuletnie poszukiwania duchowe doprowadziły go do radykalnego zrewidowania poglądów, porzucenia islamu i wyznania wiary w Jezusa Chrystusa.

W zasadzie na podstawie tego fragmentu można by wnioskować, że mamy do czynienia z kolejną powieścią sensacyjno-szpiegowską, okraszoną dla odmiany nie wątkiem miłosnym, ale religijnym. Oto młody terrorysta, pod wpływem traumatycznego przeżycia przeżywa katharsis i odkrywa, że jego dotychczasowe życie oparte było na kłamstwie, a los stawia go przed wyborem i porzuca on swoją wiarę, rodzinę i przyjaciół, by stanąć po drugiej stronie barykady i podjąć heroiczne, acz niebezpieczne i ściśle tajne zadanie pomocy swoim dotychczasowym wrogom - Izraelczykom, w walce z terroryzmem, aby uchronić niewinnych i ocalić samego siebie. Wszystko to nabiera jednak nowego wymiaru, kiedy dorzucimy do tego informację, że jest to historia oparta na faktach (znowu sprawdza się stare powiedzenie, że życie samo pisze najlepsze scenariusze),  a jej ciąg dalszy pisze się każdego dnia trwania konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Ogół ogółem, ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Warstwa, nazwijmy go thrillera politycznego to tylko jedna i chyba wcale nie najważniejsza płaszczyzna na jakiej tę książkę należy odbierać. Są jeszcze dwie inne. Nie zdziwi na pewno (w końcu to biografia), że przede wszystkim jest to historia człowieka - Musaba Hasana Jusufa, który wychowywany w duchu islamu, uczony nienawiści do Izraela, w dodatku potomek jednego z założycieli Hamasu – organizacji uznawanej przez większość państw i organizacji zachodnich, za organizację terrorystyczną, w pewnym momencie życia, dochodzi do wniosku, że droga którą wybrało całe jego otoczenie – śmierci i przemocy, nie prowadzi do niczego dobrego, a religia i zasady które mu wpajano od najmłodszych lat, nie służą niczemu innemu, jak tylko do usprawiedliwiania terroru i okrucieństwa. Jego niezwykła stopniowa ideologiczna i religijna metamorfoza może nie obala całkowicie teorii, że o charakterze człowieka decyduje wpływ środowiska, ale na pewno daje nadzieję, że jeśli są przypadki, że będąc wychowanym w hermetycznym i konserwatywnym otoczeniu można mimo wszystko wyrosnąć na porządnego człowieka (porządnego oczywiście w naszych oczach – wielu rodaków bohatera widzi w nim najgorszego zdrajcę i wroga), to może każdy z nas jest w stanie się zmienić na lepsze. I niesie być może niesie nieco romantyczne przesłanie, że w życiu najważniejsze jest to, aby być szczęśliwym, trzeba robić to, w co się wierzy.

Druga warstwa książki, to spojrzenie ogólnie na problem konfliktu izraelsko–palestyńskiego, oczami nie tylko Palestyńczyka-szpiega, będącego w samym centrum wydarzeń i dysponującego informacjami z obu stron konfliktu, ale także wyznawcy islamu, który przeszedł na chrześcijaństwo. Oczywiście jest to spojrzenie subiektywne (bo czy możliwe jest mówienie o takich sprawach, zwłaszcza w kwestii religii i wierze w sposób obiektywny?), ale nie oznacza to, że mniej cenne niż wywód profesora, żołnierza czy eksperta. Zdaniem autora religia odgrywa w całej tej historii decydujące znaczenie, a przyczyny etniczne i terytorialne konfliktu, to tak naprawdę już nikogo nie interesujący aspekt pro forma, usprawiedliwiający mordowanie nie-muzułmanów. Islam jest tu niewątpliwe zły i wbrew temu, co się często powtarza, zdaniem Musaba, nie jest to religia pokoju i miłości, ale cierpienia i przemocy. I choć ta nienawiść spaja i integruje świat arabski przeciw wspólnemu wrogowi, to ostatecznie będzie przyczyną upadku muzułmanów, bo nawet w razie zwycięstwa (cokolwiek by ono znaczyło – własne państwo, zniszczenie Izraela i kultury zachodu) wkrótce znajdzie sobie nowy cel, a Islam zamiast przynieść upragniony spokój i miłość jej wyznawcom, przyniesie tylko więcej cierpienia. Musab szuka rozwiązania w innej religii – chrześcijaństwie – Jezusie i naukach Pisma Świętego, choć sam chwilę potem stwierdza, że w rozwiązaniu problemu bliskowschodniego „nie pomoże żadna religia”. Potrzebne są do tego przede wszystkim Prawda i Przebaczenie, bo „jeżeli zależy nam na pokoju między Izraelczykami i Palestyńczykami, nie chodzi o to, by znaleźć rozwiązanie.

Wyzwanie polega na tym, by być tym pierwszym, który odważy się owo rozwiązanie przyjąć i zastosować” – a do tego, trzeba umieć wybaczać, nauczyć się nadstawiać drugi policzek i kochać bliźniego swego, jak siebie samego, a jeśli już być fanatykami religijnymi, to tylko fanatykami miłości. Może odnoszę trochę wrażenie, że Musab zachłysnął się nową religią i równie intensywnie przeżywa chrześcijaństwo co jego bracia Palestyńczycy przeżywają  Islam, ale może mówię to z perspektywy pseudo-katolika, wierzącego wybiórczo, a to co dla mnie jest przejaskrawione (epatowanie bohatera swoją nową wiarą i doszukiwanie się boskich interwencji, często umniejszając przez to swój wkład i pracę), tak naprawdę jest normalne i tak powinna wyglądać wiara, a z nas dwojga to mnie brakuje wiary, a nie on ma jej za dużo. Droga Musaba to przy okazji więc nie tylko okazja na spojrzenie znaczenia religii w konflikcie bliskowschodnim, ale w życiu człowieka w ogóle. I być ta książka nie tylko stanowi przesłanie dla muzułmanów, aby „się opamiętali”, ale także dla chrześcijan, aby może spojrzeli na swoją własną wiarę i zastanowili, czy ją rozumiemy i realizujemy tak, jak powinniśmy, by stawać się lepszymi ludźmi.

Książka jest ogólnie dobra. Szkoda tylko, że tak krótka. Zapewne niełatwo jest opowiedzieć życie człowieka, nawet jeśli „tylko” trzydziestoparoletniego, na zaledwie ok. 270 stronach. I to życia bardzo intensywnego. Dla mnie jednak historia jest kompletna. Można by pewnie pomarudzić, że wątki mogłyby być bardziej rozbudowane, postacie drugoplanowe opisane bardziej szczegółowo, i w ogóle więcej, mocniej i szybciej, ale zarówno poszukiwacze emocji – tak dobrych jak i złych, filozofowie i religioznawcy, jak i osoby lubujące się w intrygach polityczno-szpiegowskich mocno doprawionych brutalną i bezsensowną przemocą, na pewno uznają książkę za godną uwagi.

Należy także docenić, że autorzy pamiętali, że nie każdy jest arabistą czy ekspertem od spraw islamu i nawet jeśli słyszał o Strefie Gazy czy Hamasie, nie musi znać szczegółów (a jego wiedza niekoniecznie musi być prawdziwa). Oprócz standardowych przypisów mamy także słowniczek pojęć, indeks najważniejszych osób i kalendarium najważniejszych wydarzeń. Trudno jest się skupić na merytoryce, kiedy grzęźniemy na etapie próby zrozumienia kto jest kim i jakie jest jego rola w całej historii. Powyższe „pomoce” bardzo ułatwiły mi odbiór, a gdyby nie one, dwie inne osoby, z którymi o książce dyskutowałem, otwarcie przyznały, że pewnie w ogóle by jej nie przeczytały, bo najzwyczajniej w świecie nie mają czasu siedzieć z książką przy komputerze i szukać wyjaśnień w Wikipedii.

Jusuf nie łudzi się, że jego książka dokona cudu i zmieni świat. Może nawet paru osobom zaszkodzi, w tym jemu samemu, bo ściągnie na siebie gniew swoich rodaków. Chyba najlepiej traktować ją jako jego spowiedź i próbę rozliczenia z przeszłością, którą przy okazji czyta się jak dobry thriller. A co to oznacza dla czytelnika? Cóż, może tak jak on kiedyś odnalazł wiele wskazówek i odpowiedzi na swoje pytania w historii Jezusa z Nazaretu, może i czytelnik w jego historii znajdzie trochę odpowiedzi na pytania dotyczące życia swojego.

Recenzję napisał: Piotr Śliwiński


Książkę do recenzji otrzymaliśmy od:



poniedziałek, 7 maja 2012

Wyniki ostatnich konkursów "syn Hamasu" i "Bractwo Dusz. Księga I"

Konkurs "Syn Hamasu"

1. Miejsce i nagrodę książkę "Syn Hamasu" - Musab Hasan Jusuf otrzymuje elaeluchi1974@o2.pl za komentarz:
"Osoba która tak naprawdę dosięga dna,często sama czuje,że to już jest kres jego człowieczeństwa,niżej nie da się upaść i rozgląda się wokół za pomocną dłonią.Przykładem to tego tematu jest znakomity film,,Wiezień nienawiści'' z genialnym Edwardem Nortonem,wcielającym się w przywódcę grupy neonazistów,nie strącicej od kradzieży i rozbojów.Trafia do więzięnia i tam jego punkt widzenia bardzo się zmienia, a przyczynia się do tego czarnoskóry kolega z celi.Nasz bohater wychodzi na wolność jako inny człowiek,pierwszy raz wstydzi się swastyki na swoim ciele,chce uchronić swego młodszego brata przed błędami,jakie on sam popełnił.Nawet jeśli jemu udało się za kratkami dojrzeć i przewartościować swoje życie,to brat nie daje się tak łatwo nakłonić do powrotu na uczciwą drogę.To bardzo mocny film i wniosek nasuwa się sam,że są ludzie błądzacy w młodości,którym jednak udaje się wyjść na prostą,choć nie wszyscy taką szansę zdążą dostrzec.Niektórzy płacą za swoje ideały i wybory,ceną najwyższą,bo własnym życiem... "
2.  Miejsce i nagrodę książkę "Syn Hamasu" - Musab Hasan Jusuf otrzymuje kosmosj@gmail.com za komentarz:
"Jeśli ktoś nie chce naszej pomocy,to żadna siła na ziemi i na niebie nie skłoni go do poprawy,wystarczy rozejrzeć się wokół siebie,ilu alkoholików zapiło się na śmierć,bo nawet małżonek i dzieci nie zdołali pomóc.Idąc w destrukcję zapominamy o bożym świecie i najważniejszy jest tylko dzień obecny,jutro nie istnieje i nie warto sobie nim głowy zawracać.Rzadko człowiek bedący na marginesie społeczeństwa chce lub umie przyjąć jakąkolwiek pomoc,bo sam nie wie jak wrócić do normalności,jeśli ma coś ciężkiego na sumieniu.To chyba tylko w amerykańskich filmach pokazują takie naciagane historie o nawróceniu się z bandziorem w roli głównej,a wszystko kończy się happy endem,żyli długo i szczęśliwie.Nie spotkałam takiej odmienionej osoby w swoim otoczeniu,a jak słyszę o mężu koleżanki,że pije i ją bije,to nie wierzę w poprawę,raczej w szybki rozwód.Albo sąsiadka skarży sie na bezrobotnego synalka narkomana,który z domu wynosi co sie da,aby na mieście zdobyć działkę,to już wiem jaki będzie finał tej historii,na pewno nie pomyślny.Jakoś nie potrafię wskazać siłę ,która umiałaby zdziałać cuda w tych znanych mi przypadkach,aby ci zli przejrzeli wreszcie na oczy i opamiętali się w porę.Chyba zbyt pesymistycznie patrzę na takie sprawy i nie biorę na poważnie filmowej fikcji."


 Konkurs "Bractwo Dusz"

1. Miejsce i nagrodę, książkę "Bractwo Dusz. Księga I" Grażyny A. Adamskiej otrzymuje Patrycja za komentarz:

"Chciałabym należeć do Bractwa Poszukiwaczy Przygód :)
Od zawsze uwielbiałam filmy typu Indiana Jones, czy Lara Croft. Z uwielbieniem też zaczytuję się w książkach o takiej tematyce. Uwielbiam rozwiązywać zagadki i szukać ukrytych i zapomnianych skarbów. Jako dziecko rozwiązywałam "tajemnicze" znaki na pobliskich pomnikach, szukałam ukrytych przejść, pomieszczeń i wiele innych ciekawych miejsc i rzeczy. Z wielką chęcią wyruszyłabym na poszukiwanie zwojów z Biblioteki Aleksandryjskiej, czy bursztynowej komnaty. Myślę, że takie Bractwo byłoby dla mnie idealne ;)"
2. Miejsce i nagrodę, książkę "Bractwo Dusz. Księga I" Grażyny A. Adamskiej otrzymuje Maytea za komentarz:

"Bractwo Literatów.
Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Kocham książki. Chciałabym dzielić się nimi w dużym gronie. Nie takim wirtualnym. Nie takim też otwartym dla wszystkich. Bowiem bractwo to dzieliłoby się na różne oddziały, z których każde byłoby rzetelnie określone. W ten sposób każdy świetnie dogadywałby się z innymi członkami grupy. Osoby zainteresowane danymi dziedzinami literatury miałyby w ten sposób bratnie dusze. Czyli właśnie to, czego potrzeba najbardziej w bractwie."
3. Miejsce i e-booka "Bractwo Dusz. Księga I" Grażyny A. Adamskiej otrzymuje d.zaraziska@gmail.com za komentarz:
"Chciałabym należeć do bractwa "Sennych Marzeń". Wraz z innymi członkami miałabym moc kontrolowania snów, a także moglibyśmy razem zmieniać ich bieg i znaczenie. Istniałaby jeden warunek: nie można działać na szkodę śniącego. Dzięki nam i naszej intensywnej pracy podczas snu pokazywalibyśmy wszytko to, o czym marzy ukrycie śniący. Zabieralibyśmy go do pięknych miejsc, zagwarantowali niesamowite wrażenia, a nawet zostawiali w świadomości pewne wskazówki niezbędne do codziennego życia. Dzięki naszemu bractwu koszmary senne przeszłyby do przeszłości i człowiek już bez żadnych zmartwień popadałby w objęcia Morfeusza. Wszystko zaczyna się w głowie, te najgorsze myśli także, poprzez naszą pomoc zło, negatywne odczucia nie istniałyby. Trzeba pomagać światu, ludziom. A myślom i snom najbardziej potrzebny jest ktoś, kto odgoni całe zło."
4. Miejsce i e-booka "Bractwo Dusz. Księga I" Grażyny A. Adamskiej otrzymuje shetani11@gmail.com za komentarz:
"Zdecydowanie chciałabym należeć do Bractwa Czarownic! Byłoby to niesamowite mieć wokół siebie ludzi, którzych interesuje to samo, co mnie. Niesamowite byłoby wspólne rzucanie uroków i odprawianie rytuałów. Poza tym myślę, że gdy ktoś zadziera z jedną czarownicą, to automatycznie zadziera ze wszystkimi. Takie wsparnie bywa bardzo przydatne. No a poza tym od małego marzyła mi się rodzina czarownic i mroczny dom z ogródkiem pełnym ziół, po którym przechadzałyby się czarne koty... ;) Przemawia do mnie też jeszcze jedna rzecz z tym związana - połączenie mocy wszystkich czarownic... mogłybyśmy osiągnąć wszystko! :D"


sobota, 28 kwietnia 2012

Syn Hamasu - KONKURS

ZADANIE KONKURSOWE:

"Syn Hamasu" to wstrząsająca relacja odsłaniająca kulisy terroru. Musab Hasan Jusuf już od najmłodszych lat od środka obserwował działalność Hamasu (radykalna islamska organizacja) Jest synem szajcha Hasana Jusufa, jednego z siedmiu założycieli Hamasu – organizacji terrorystycznej odpowiedzialnej za liczne zamachy samobójcze i ataki wymierzone w Izrael.

W komentarzu poniżej napisz w kilku daniach: Co Twoim zdaniem mogło by nawrócić człowieka zatraconego, na drogę dobra, uczciwości i wiary?

CZAS TRWANIA KONKURSU:



Konkurs potrwa od: 28.04 - 4.05.2012 r.(włącznie)
Wyniki ogłosimy po: 4.05.2012r.

NAGRODA:

Nagrodą w konkursie są dwa egzemplarze książki "Syn Hamasu" - Musab Hasan Jusuf

Musab Hasan Jusuf już od najmłodszych lat od środka obserwował działalność Hamasu. Jako najstarszy syn szajcha Hasana Jusufa – założyciela Hamasu i jego najbardziej szanowanego lidera – młody Musab asystował ojcu w aktywności politycznej i przygotowywał się do pójścia w jego ślady. Uczestniczył w spotkaniach z przywódcami blisko­wschod­nimi znanymi na całym świecie z wiadomości telewizyjnych. 

Cieszył się zaufaniem kierownictwa Hamasu i brał udział w intifadzie. Jednak od pewnego momentu historia Musaba potoczyła się w niespodziewanym kierunku. Na stronach tej książki autor ujawnia zdarzenia i powiązania, które do tej pory znane były tylko w wąskim kręgu wtajemniczonych. Przestawia sensacyjne informacje na temat swojej prawdziwej roli. 

Syn Hamasu niemal natychmiast po premierze trafił na listę bestsellerów „New York Times”, a niezwykła historia Musaba była relacjonowana przez stacje telewizyjne i gazety na całym świecie.


ZASADY:

♦ W komentarzu poniżej proszę pozostawić swojego maila, by w razie wygranej można było się z Tobą skontaktować.
♦ Zwycięzców konkursu wybierze administracja bloga.
♦ Z zwycięzcami konkursu skontaktujemy się mailowo.



Nagrodę w konkursie sponsoruje Wydawnictwo Aetos:

Polecamy Wam również stronę http://synhamasu.pl/