Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grecja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 marca 2014

Hanna Cygler "Grecka mozaika" - recenzja


Hanna Cygler, a właściwie Anna Kanthak, jest polską pisarką i tłumaczką zamieszkałą w Gdańsku. Pomimo, że na swoim koncie ma już kilkanaście powieści, to „Grecka mozaika” jest dopiero pierwszą, którą miałam przyjemność przeczytać. I na pewno nie ostatnią.

Bohaterem książki jest Grek, Jannis Kassalis, który po niespodziewanej wizycie młodej polki Niny, musi zmierzyć się z duchami przeszłości. Jannis i Nina nie przypadają sobie do gustu po pierwszym spotkaniu, jednak z czasem zawiązuje się między nimi nić przyjaźni. Dzięki temu możemy poznać niełatwe dzieciństwo i okres dojrzewania Jannisa oraz losy jego najbliższej rodziny i przyjaciół. W tle tych opowiadań śledzimy historię Europy okresu II Wojny Światowej i lata powojenne – głównie zmieniającą się sytuację w Polsce i Grecji, która miała ogromny wpływ na losy bohatera.

Dzięki swemu silnemu charakterowi, wytrwałości i wierze w swój sukces, Kassalis przetrwa największe sztormy i burze, założy rodzinę. Ale czy jest szczęśliwy? Kim okaże się polka, która według Jannisa „Konkursu piękności pewnie by nie wygrała.”? Czy wszystkie elementy powieści ułożą się w sensowną, piękną mozaikę? Na to pytanie odpowiecie sobie sami drodzy Czytelnicy, po przeczytaniu tej fascynującej powieści, która wciąga bez reszty.

W książce Hanny Cygler współczesność miesza się z przeszłością, miłość z nienawiścią, wojna z pokojem. To obraz ludzi, którzy starali się przeżyć wojnę na wszystkie możliwe sposoby. Broniąc swej wolności i miłości posuwali się do czynów niegodnych człowieka. Z dala od swej ojczyzny i rodziny pracowali, tęsknili, nie będąc w pełni szczęśliwymi. Byli i tacy, którzy mając rodzinę u boku, nie zdawali sobie sprawy ze szczęścia, jakie ich spotyka. Raniąc i ukrywając głęboko w sercu tajemnice, rujnowali życie najbliższych, a także i pozbawiali ich życia.

Lekkość języka, ciekawa akcja, barwne, dokładne opisy sprawiały, że książkę przeczytałam bardzo szybko. W głowie przewijało się pełno obrazów, które po jakimś czasie utworzyły pełen obraz historii. Historii niebanalnej, z którą ciężko było mi się rozstać.

Po przeczytaniu „Greckiej mozaiki” wiem, że w życiu wszystko może się zdarzyć, dlatego pełna nadziei na dobrą przyszłość, polecam wszystkim tę wspaniałą podróż po burzliwym morzu ludzkich losów i grecko-polskich portach.

Beata Dalla Valle

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu:



wtorek, 11 marca 2014

Andreas Staikos "Niebezpieczne związki kulinarne" - recenzja


Z moich wieloletnich podróży po Grecji wyniosłam przeświadczenie, że, po pierwsze: Grecy to naród bardzo pogodny, uwielbiający żartować. Po drugie, charakteryzuje ich to, że kochają dobrze zjeść. Po trzecie – i tutaj mam na myśli Panów – bez względu na wiek, będąc żonatym czy też nie, uwielbiają przypochlebiać się co ładniejszym niewiastom. Kiedy zatem na stronie wydawnictwa Greckie Klimaty ujrzałam tytuł „Niebezpieczne związki kulinarne” autorstwa Andreasa Staikosa od razu wiedziałam, że nie jest to przypadkowe połączenie związków i kulinariów, i że będzie z tego niezła historia.

Autor książki, Andreas Staikos to nie tylko powieściopisarz. Tworzy również sztuki teatralne, które są niezwykle popularne i wystawiane nie tylko na deskach teatrów greckich, ale także w Paryżu i Rio de Janeiro. Niniejsza książka ukazała się po raz pierwszy w 1998 i została przetłumaczona na wiele języków.

Niebezpieczne związki kulinarne” to opowieść o dwóch sąsiadach z Aten, Damoklesie i Dimistrisie, których ogromną pasją jest gotowanie. Podczas spotkania w sklepie nawiązują rozmowę, która jednemu z nich uzmysławia, że kochają się w tej samej kobiecie, Nanie. Sytuacja nabiera rumieńców w momencie, kiedy obaj już wiedzą, że są rogaczami. Postanawiają zjednać siły w celu rozwiązania sytuacji i w celu wyłonienia jednego z nich jako zwycięzcy. Nagrodą miało być pozostanie w związku z Naną.Co na to Nana, która spotkania z wspaniałymi kochankami zwykła również porównywać do niebiańskich rozkoszy kulinarnych? Jak zakończy się ta pełna intryg komedia? W tym momencie odsyłam Czytelnika do książki, która z w żaden sposób nie rozczarowuje.

Autor tak skonstruował swój utwór, że fabuła przeplata się z przepisami kulinarnymi potraw, które akurat w danym rozdziale są przygotowywane przez bohaterów. Dla niektórych może okazać się to niewygodne w trakcie czytania. Wystarczy wtedy tylko je ominąć, pozostawić na deser , bowiem nie da się czekać ani minuty dłużej, aby poznać dalszy rozwój zdarzeń. Ciekawi bowiem, jakimi przepisami panowie będą chcieli zatrzymać przy sobie kapryśną Nanę? Czy będą wierni samym sobie, swoim obietnicom , mającym na celu jak najdłużej pozostać w związku z ukochaną kobietą?

Biorąc pod uwagę, że niepowtarzalność własnego „ja” jest najbardziej hołubioną przez Greka cechą jego osobowości , czytelnik będzie miał do czynienia z lekturą pełną intryg miłosnych i humoru, ale również i wspaniałych smaków greckiej kuchni przy okazji.

Tę ciepłą, lekką lekturę polecam wszystkim: zarówno zakochanym, dla których może stać się wskazówką, jak zatrzymać przy sobie partnera. Dla samotnych, może stać się podpowiedzią, jak uwieść partnera. W obu przypadkach: „przez żołądek do serca”! Książka jest bowiem mini przewodnikiem po kuchni greckiej. Jednocześnie zadowoli również Czytelnika, który poszukuje zabawnej, pełnej humoru lektury, w której tle aż roi się od zapachu przysmaków słonecznej Hellady.
Polecam!

Beata Dalla Valle

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu:

środa, 12 lutego 2014

"Herosi" - Charles Kingsley - recenzja



W "Herosach" Charlesa Kingsley'a odnajdujemy trzy mitologiczne opowieści: o Perseuszu, Argonautach oraz o Tezeuszu. Podzielone na kolejne rozdziały stopniowo wprowadzają nas w świat greckich mitów. Mamy tu wyprawę po złote runo, zabicie Grogony czy poskromienie Minotaura, korzystanie z boskich błogosławieństw i specyficznych atrybutów. Bohaterowie to dzielni wojownicy, którzy dzięki swej niezłomności  i odwadze zdobyli dobre imię i mogli cieszyć się dobrą sławą. Dokonywali rzeczy niemożliwych, niejednokrotnie ryzykując życie. A to wszystko dzięki wielkim, potężnym bogom."

Odkąd pamiętam zawsze uwielbiałam zagłębiać się w mitologie. Nordyckie, słowiańskie, greckie czy rzymskie – wszystkie zawsze potrafiły mnie sobą zainteresować – niepokonanymi bohaterami, niecodziennymi wydarzeniami i czasem wielkim gniewem lub łaską bogów. Świat, który otwierają przed nami mity, wabi swoją niezwykłością, nadludzkimi siłami i barwnymi herosami. Przede wszystkim płynie z nich jednak ogromna wiedza na temat istnienia bogów, potworów i ludzi. Typowy język mitów często może stanowić utrudnienie dla młodszych czytelników. Tutaj wkraczają "Herosi", mity skierowane dla najmłodszych. W prosty i przejrzysty sposób na nowo wprowadzają ich w ten niezwykły świat greckiej mitologii.

To bardzo ciekawa książka, przy której można spędzić przemiłe chwile, przypominając sobie to, czego uczyło się w szkołach. Wreszcie mamy mity, które napisane są przejrzystym językiem, by mogły trafić do wszystkich czytelników, zwłaszcza tych najmłodszych. Przy tym wciąż zachowują swój pierwotny wydźwięk, zachwycają swoją magią i urzekają.

Minus tej książki jest jeden, lecz poważny – to tak naprawdę niewielki wycinek greckiej mitologii, który pozostawia niedosyt i nie odkrywa wszystkich tajemnic tego boskiego świata. Lektura nie pozwala nam poznać wszystkich najciekawszych mitów, więc można ją traktować zaledwie jako wprowadzenie do pozostałych opowieści. Książka jest krótka, przedstawia mity tylko o kilku starciach herosów z potworami i zdecydowanie brakuje w niej bogatszej treści.

Wybierając "Herosów", nie wiedziałam, że jest to pozycja skierowana dla młodych odbiorców, jednak i tak spędziłam przy niej miłe chwile. Pozwoliła mi przypomnieć sobie wybrane teksty mitologii, lecz tym razem w bardziej współczesnej, uproszczonej wersji, dodatkowo wzbogaconej o piękne ryciny. To bardzo krótka, choć przyjemna lektura. Dzieci pokochają tę wersję mitów i na pewno będzie to jedynie wstęp do ich fascynacji grecką mitologią.

Patrycja Łuczyńska

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu:

 

wtorek, 11 lutego 2014

Pandelis Prevelakis Kronika pewnego miasta – recenzja


”Kronika pewnego miasta” to pierwszy beletrystyczny utwór napisany prozą przez Pandelisa Prevelakisa, greckiego powieściopisarza, dramaturga i poetę, przedstawiciela „pokolenia 1930 roku”. To od dawna oczekiwane przeze mnie, kolejne wydanie, ukazało się nakładem Wydawnictwa Greckie Klimaty.

Przykuwająca uwagę okładka z charakterystycznym logo Wydawnictwa, pozwala dostrzec książkę wśród wielu innych tytułów w księgarni. Dla miłośników literatury greckiej, do których się zaliczam, to sygnał, że tematyka utworu będzie dotyczyła Grecji, zatem dalsze poszukiwania są zbędne! W tym miejscu dziękuję Wydawnictwu i gratuluję pomysłu, gdyż efektowna wizualnie okładka to już połowa sukcesu. A kiedy jeszcze dorzucimy do tego ciekawy tytuł autora greckiego w przekładzie Janusza Strasburgera, jak ma to miejsce w tym przypadku, rodzi nam się prawdziwa perełka, której urok warto poznać.
„Kronika pewnego miasta” („To chroniko mias politias”) wydana po raz pierwszy w 1938, to rzeczywiście kronika miasta Rethimno na Krecie, w którym urodził się autor. W sposób rzewny, niekiedy humorystyczny, przedstawia nam historię swego ukochanego miasteczka rodzinnego.

Rethimno to przede wszystkim ludzie, których dzieje opowiada niekiedy w sposób bardzo szczegółowy, tak jak w przypadku Fatimy, której postać jest odzwierciedleniem Hortense z „Greka Zorby” Nikosa Kazantsakisa. Również i wiele poetyckich opisów przyrody, czy widoków morza, plaży, ma smak i urok Krety przedstawionej przez Kazantsakisa. Prevelakis był przyjacielem twórcy „Greka Zorby” więc w żaden sposób nie dziwi to podobieństwo w stylu i nazewnictwie.

Czytelnik znajdzie tu także opis wyglądu dawnej zabudowy miasteczka, który tak bardzo utkwił w pamięci Prevelakisa, i który tak bardzo nie zgadzał się z tym co zastał po powrocie ze studiów. Miasto upadło, a wraz z nim i ludzie, którzy tworzyli jego piękno. Przez to autor bardzo cierpi jak mężczyzna, który traci swą ukochaną.

Czy jednak na pewno miasto straciło swą wielkość?

Koniec publikacji wieńczy posłowie Bartosza Barszczewskiego, który ukazuje nam Rethimno w czasach współczesnych - trzydziestotysięczne urokliwe miasteczko, z uniwersytetem, setkami turystów i atrakcjami mieszczącymi się na jego terenie.

Dlatego słusznie podsumował swą wypowiedź Barszczewski słowami: „Prevelakis chyba by nie uwierzył, dopóki sam by nie zobaczył, jak jego rodzinne Rethimno cieszy się każdym dniem.”

To co mnie osobiście najbardziej urzekło w tej książce, to poetycka proza, trafne porównania. Jestem wręcz oczarowana tym językiem. Wiele w tym miłości, czułości i uroku. A oto przykład:

„Czujesz, jak pozdrawia Cię woda, całując nogi, a piasek głaszcze Ci stopy; jak pozdrawiają Cię chmury zawieszone wysoko na nieskalanym niebie”.

Jak nikt inny Prevelakis kreśli barwne obrazy, które zatrzymują się w kadrze, tworząc wspaniałą historię, w której nie sposób się nie zakochać. Tak jak nie sposób nie zakochać się w słońcu, w Grecji, a także jej uśmiechniętych mieszkańcach.

„Kronika pewnego miasta” to lektura przede wszystkim dla miłośników literatury greckiej oraz samej pięknej Hellady, a w szczególności Krety, oraz dla osób zainteresowanych poznawaniem obyczajów i historii innych krajów. To również niezbędnik dla osób wybierających się do Rethimno a także zaproszenie do Grecji dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji jej poznać. Lektura Prevelakisa w przekładzie Strasburgera sprawi, że zakochacie się w niej od pierwszego wejrzenia. Jestem tego pewna.

Serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu:

Grecka mozaika - POLECAMY

Korfu, lato 2010 roku. Spokój Jannisa Kassalisa mąci pojawienie się tajemniczej, młodej Polki. Dziewczyna ma podstawy podejrzewać, że jest jego córką… Choć obojgu trudno odnaleźć się w nowej sytuacji, po przełamaniu początkowej nieufności nawiązuje się między nimi nić porozumienia. Jannis stopniowo wyjawia Ninie swą przeszłość i kolejne rodzinne tajemnice. Co wyniknie z tego niezwykłego spotkania? Przeznaczenie bywa przewrotne i wiedzą o tym zwłaszcza Grecy…
Hanna Cygler zaprasza czytelnika na kolejną pasjonującą przygodę, podczas której na przestrzeni lat przemierzy Grecję i Bieszczady, Kraków, Gdańsk, Londyn i Nowy Jork. Przygodę, w której wątki historyczne splecione będą z miłosnymi i sensacyjnymi, a z bohaterami jak zwykle trudno się będzie rozstać.

Hanna Cygler – z urodzenia i zamiłowania gdańszczanka. Zawodowo zajmuje się tłumaczeniem ze szwedzkiego i angielskiego, a dla przyjemności – czytelników i swojej – pisze powieści (nie tylko dla kobiet). Dom Wydawniczy REBIS opublikował następujące książki tej autorki: Odmiana przez przypadki, Dobre geny, Bratnie dusze, Tryb warunkowy, Deklinacja męska/żeńska, Przyszły niedokonany, W cudzym domu oraz Kolor bursztynu.
Strona autorki:
www.hannacygler.pl

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Grecja. Sztuka, bogowie i ludzie– recenzja

Mateusz Gędźba – prawnik, przewodnik po Krakowie i pilot wycieczek, za swoje największe pasje życiowe uważa prawo, podróże i języki obce. Czytamy o nim, że „Do Grecji trafił, bo jest zmarzluchem i męczą go miejsca, w których jest zimniej niż w Polsce”

Jego kolega, Peter Zralek, urodzony w Polsce, od 1981 roku mieszkający w Sztokholmie. Studiował historię starożytną, egiptologię, psychologię. Od końca lat 90-tych towarzyszy w wyjazdach polskim turystom po krajach basenu morza Śródziemnego.

Obaj piszą przewodniki turystyczne. Ich wspólnym owocem jest niniejsze dzieło, według mnie, na miarę przewodników Pascala jak również przewodnika o Grecji autorstwa Mike Gerrarda.

Dziełko” powyższych Panów to 646 stron zwięzłych, pełnych i wyczerpujących informacji na tematy dotyczące Grecji Kontynentalnej, a także Wysp Greckich. Rozpoczyna się oryginalnym zaproszeniem do Grecji, gdzie autorzy przedstawiają 8 tras do zwiedzania, a mianowicie: Muśniecie Attyki, Gratka dla ornitologów, podziemne skarby Peloponezu, Szlak Igrzysk, Szlak Fortec Peloponezu, Szlak Wyroczni, Skarby kultury bizantyjskiej i szlak miłośników gór.

Kolejnymi zagadnieniami są informacje praktyczne i informacje krajoznawcze. Następnie proponują zwiedzanie kraju według regionów, kończąc na słowniczku polsko-greckim, podajać także zasady wymowy, alfabet grecki oraz objaśniają dyftongi, aby móc sprawnie czytać po grecku. W celu lepszego zrozumienia niektórych słów użytych w przewodniku, autorzy umieścili również słowniczek trudniejszych terminów, który oceniam za wielce przydatny, dla osób, które nie miały nigdy do czynienia z nazewnictwem architektonicznym, obyczajami greckimi a także kuchnią grecką.

Kolorowych fotografii jest niewiele, za to fachowej treści bez liku. Rzetelne, szczegółowe informacje to duży atut tej publikacji.

Wraz z propozycjami tras do zwiedzania, barwną mapą Grecji Kontynentalnej i wysp greckich, barwną mapą Aten, a poza tym wieloma innymi, szczegółowymi, czarno-białymi mapami miejscowości oraz ważniejszych obiektów i stanowisk archeologicznych, tworzą spójną całość.

Bez chwili wahania mogę powiedzieć, że to lektura dla każdego, jednak wymagająca czasu. Nie wymagająca natomiast czytania kartki po kartce. Jej układ pozwala nam na sprawne odnalezienie niezbędnej treści w danym momencie. To ciekawa, fascynująca lekcja historii. Dzięki niej poznacie piękno i smaki słonecznej Grecji, ale również ból i cierpienie narodu greckiego. Pomimo tego, współczesny grek to człowiek uśmiechnięty, i pełen życia. A dlaczego tak jest, zdradza w swojej książce „Grecki skarb” Irving Stone:

Światło w Grecji nie jest czymś zewnętrznym, czymś, na co sie patrzy. Przesącza się przez pory skóry i trafia wprost do mózgu, gdzie trwa niczym jaśniejąca i pulsująca siła we wnętrzu ludzkiej twierdzy. Jest wewnętrzną iluminacją właściwą każdemu człowiekowi, przydającą życiu nie tylko dobra, ale i znaczenia. Greckie słońce nie ogrzewa skóry, przenika w głąb ciała przez każdy otwór i płonie w piersi człowieka niczym drugie bijące serce, pompujące gęstą krew życia w żyłach. Greckie światło i greckie słońce panują na wyspach, na ziemi i na Morzu Egejskim, żadna inna kraina nie doświadcza ich w podobny sposób, gdyż są częścią dziedzictwa, które wzniosło Partenon. Egipcjanie czcili słońce. W Grekach słońce zamieszkało na zawsze...

Oby po przeczytaniu tego przewodnika słońce zamieszkało również i w Was. We mnie już świeci jaśniej!

Recenzję napisała: Beata Dalla Valle


Za książkę do recenzji dziękujemy:




niedziela, 11 sierpnia 2013

Grecja. Ateny i Peloponez - recenzja

Mateusz Gędźba – prawnik, przewodnik po Krakowie i pilot wycieczek, wiedział doskonale, do jakiego kraju zaprosić czytelnika na wakacje. Zafascynowany ludźmi i barwną, sprzeczną kulturą, oddał do rąk czytelników przewodnik po największych atrakcjach części kontynentalnej starożytnej Hellady.

Oprócz tematyki, sama okładka i kredowy papier sprawił, że biorąc książkę do ręki, nie chciałam się z nią rozstawać. I nie rozstałam, dopóki nie przeczytałam ostatniej linijki.

Przewodnik szczegółowo opisuje Attykę, Peloponez, Grecję środkową i zachodnią oraz Macedonię i Trację. Wiele tu informacji na temat przygotowania do podróży, przejazdów, noclegów, gastronomii, pamiątek i zakupów, greckich alkoholi. Autor dużo uwagi poświęca informacjom krajoznawczym, tj. charakterystyce geograficzno-przyrodniczej, kalendarium historycznemu, polityce, społeczeństwu, kulturze, zadaje też pytania typu: kogo spotkamy na Olimpie?, przedstawiając najważniejszych bogów greckich. W dalszej części prezentuje najpiękniejsze miejsca Grecji kontynentalnej, na czele z Atenami. Treść wzbogacona jest mapkami i barwnymi ilustracjami.

Jest to publikacja jak najbardziej godna uwagi, jednakże ja polecałabym jej przeczytanie przed wyjściem w teren, a nie w trakcie zwiedzania, a to z tego powodu, że zawiera dość szczegółowe informacje, których czytanie podczas zwiedzania jest równoczesne ze stratą czasu. Nie zawiera również konkretnych tras zwiedzania, które należy sobie przygotować przed wyjściem, aby nie tracić już wcześniej wspomnianego, cennego czasu. Jednak te drobne minusy nie przysłaniają plusów publikacji, jakimi są na pewno: barwna narracja, oddanie klimatu Grecji, wyczerpujące informacje, i co ważne: bardzo przystępna cena: 24,90.

Przewodnik po Grecji i Peloponezie polecam wszystkim zainteresowanym Grecją kontynentalną. To również niezbędnik dla miłośników wędrówek po górach, których autor zaprasza na: Masyw Olimpu, w góry Pelion i Helmos. To także zaproszenie do Grecji dla tych, którzy są jeszcze niezdecydowani, który kierunek Grecji obrać. Po przeczytaniu nie będziecie mieć wątpliwości. Bo jak tu być w Grecji, a nie zobaczyć Ateńskiego Akropolu?

Serdecznie polecam!

Recenzję napisała: Beata Dalla Valle

Za książkę dziękujemy:

sobota, 10 sierpnia 2013

Grecja - Przewodnik. Wakacje na walizkach - recenzja

Autor niniejszego przewodnika po Grecji, Mike Gerrard jest pasjonatem tego przepięknego kraju od wielu lat. Odwiedza Grecję rokrocznie, za każdym razem odkrywając coś nowego. Wszystkie uwagi i przemyślenia zamieszcza w swych przewodnikach i reportażach podróżniczych, publikowanych w wielu magazynach na całym świecie. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród literackich i dziennikarskich. Do tego stopnia kocha to miejsce i pisanie o nim, iż podjął się tygodniowej pracy na wyspie Zakynthos jako kelner, aby napisać jeden ze swych artykułów do „The Times”.

Od wielu lat darzę ten kraj tym samym uczuciem, wykorzystując każdą nadarzającą się okazję, ażeby tylko przeczytać coś na temat Grecji, móc ponownie tam pojechać. Propozycję napisania recenzji tego przewodnika, na dodatek tak dobrego znawcy tematu jakim jest Mike Gerrard przyjęłam z wielką radością. Czytanie sprawiło mi ogromną przyjemność. Ponownie znalazłam się w krainie moich marzeń, a to za sprawą fantastycznych opisów tras, które autor kreśli w przewodniku, jak również przepięknych fotografii, które przywracają wspomnienia.

Przewodnik wydawnictwa National Geographic pt. „Grecja” z serii: „wakacje na walizkach” opisuje Grecję Kontynentalną oraz Wyspy Greckie. Poczynając od stolicy wyspy, Aten, poprzez cały Peloponez, autor przechodzi do opisu poszczególnych wysp greckich. Z tych bardzo wyczerpujących informacji dowiadujemy się o historii Grecji, jej kulturze, literaturze, sztuce. Wielką zaletą tej publikacji są mapki tras najważniejszych obiektów, godnych zwiedzenia w danej miejscowości czy regionie. Trasy opisane są w sposób bardzo przejrzysty, co sprawia, że ja, jako osoba, która miała przyjemność je już odkrywać, ponownie odbyłam kolejną, cudowną podróż, dzięki pobudzeniu mojej wyobraźni, za co dziękuję autorowi pięknie.

Osoby, przed którymi ta niewątpliwa przyjemność ,mogę zapewnić, że z tym przewodnikiem dotrą w najbardziej skryte zakątki, a co najważniejsze, szczęśliwie z nich powrócą, bo nie ma co ukrywać, że nawet będąc w tak małym miasteczku jak Lindos, na wyspie Rodos, można krążyć, wciąż nie odnajdując wyjścia.

W przewodniku zawarte są bardzo cenne informacje, a mianowicie: adresy i godziny otwarcia muzeum, numery telefonów, rady praktyczne, adresy hoteli i restauracji, adresy i telefony ambasad i konsulatów a także przydatne słowa i zwroty. Na okładkach, po wewnętrznej stronie, umieszczone są: mapa Grecji oraz plan ateńskiego metra.

Przyznam szczerze, że już dawno nie czytałam tak dobrego przewodnika po Grecji. Zwięzłe opisy, ciekawe trasy do zwiedzania, barwne, przepiękne ilustracje oraz podręczny format sprawiają, że mam wręcz obowiązek polecić ją każdemu, kto wybiera się na odkrywanie tego przepięknego zakątka, kolebki naszej europejskiej cywilizacji.

Wspaniałej przygody życzę!

Recenzję napisała: Beata Dalla Valle

Za książkę dziękujemy: