Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo magnum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo magnum. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 września 2013

Andrew Morton „Angelina. Nieautoryzowana biografia”

Zawsze zastanawiałam się, dlaczego Angelina Jolie, jej brat James Heaven, ojciec John Voight i matka Marcheline Bertrand mają różne nazwiska, skoro byli kiedyś jedną wielką szczęśliwą rodziną. Moje wątpliwości rozwiał Andrew Morton w biografii poświęconej zjawiskowej Angelinie Jolie. Okazało się, że przedsiębiorcza matka przewidziała, że jej pociechy mogą w przyszłości rozpocząć karierę w show biznesie, dlatego nadała im oryginalne drugie imiona, które kiedyś mogą posłużyć za nazwiska. I nie myliła się.

Andrew Morton jest specjalistą w pisaniu biografii o ludziach z show biznesu. Poza biografią Angeliny Jolie, na swoim koncie ma również książki opowiadające o życiu między innymi księżnej Diany czy Toma Cruise’a. Morton nie skupił się tylko na samej postaci Jolie, ale opowieść o jej szalonym życiu rozpoczyna od przedstawienia historii jej rodziców, a nawet dziadków. Cofa się do przeszłości, żeby ukazać, że na jej charakter miały wpływ różne czynniki, jak np. problemy małżeńskie rodziców, czy życie w cieniu sławy ojca. Pokazuje skomplikowane relacje z mężczyznami, którymi bawiła się jak zabawkami i co chwilę wymieniała na „lepszy model”. Jej uzależnienie od heroiny, problemy psychiczne, zamiłowanie do krwi i noży, uwielbienie do tatuaży, całkowite zaangażowanie w pomoc humanitarną, a w końcu obudzenie silnego instynktu macierzyńskiego – wszystkie szczegóły wyczytamy w biografii Mortona.

Skomplikowane relacje z ojcem doprowadziły do tego, że traktowała mężczyzn przedmiotowo i nie potrafiła żadnego obdarzyć zaufaniem. Angie dwukrotnie brała ślub, jednak ani jedno, ani drugie małżeństwo nie trwało długo. Na swoim koncie ma liczne romanse, w tym również z kobietą, a na jej punkcie obsesję miał sam Mick Jagger, który dla niej wskoczyłby w ogień. Dzięki tej biografii można dostrzec dwie strony medalu – przez cały czas sądziłam, że jej ojciec John Voight był złym człowiekiem, który żeruje na popularności swojej córki, ale prawda jest taka, że to matka Angeliny przez całe życie wpajała jej, że ojciec jest zły do szpiku kości, bo porzucił swoją rodzinę. W rezultacie tego Angie żyła w przekonaniu, że matka jest boginią i wszystko, co powie jest święte, zaś ojciec jest złem wcielonym i należy zerwać z nim kontakt.

Przed lekturą biografii o Angie żyłam w błogiej nieświadomości. Angelina Jolie jest jedną z moich ulubionych aktorek. Wiedziałam, że miała trudne i zwariowane życie, jednak nie do tego stopnia. Nie zdawałam sobie sprawy, że w każdą swoją rolę wkładała całe serce i angażowała się na 200%, co często kończyło się u niej depresją. Dzięki roli w filmie „Gia” opowiadającym o życiu słynnej modelki, która uzależniła się od narkotyków, Angelina zyskała sławę, ale również wylądowała w zakładzie psychiatrycznym lecząc głęboką depresję. Aktorka tak utożsamiła się ze swoją bohaterką, że długo po zakończeniu zdjęć żyła w świecie Gii. Nie byłam również świadoma tego, że jako nastolatka Angelina regularnie okaleczała się nożami i w wieku 14 lat zamieszkała z pierwszym chłopakiem.

Trzeba przyznać, że Angelina jest barwną i tajemniczą postacią w show biznesie. Z jednej strony jest tak otwarta, że chętnie opowiada publicznie o swoich doświadczeniach erotycznych, zaś z drugiej chroni prywatności swojej rodziny. Szalona młodość doprowadziła ją do załamania nerwowego, licznych romansów i narkotykowy nałóg. Dopiero adoptowany synek Maddox był punktem zwrotnym w jej życiu. Angelina odkryła swoje powołanie i znalazła mężczyznę swojego życia – własnego syna, dla którego zrobiłaby wszystko. Żaden inny mężczyzna nie miał wstępu do jej życia – do czasu poznania Brada Pitta. Reszta historii miłości Brangeliny jest nam powszechnie znana. Aktorka zaangażowała się również w działalność humanitarną jeżdżąc po świecie i pomagając najbardziej potrzebującym, wciągając w to swojego obecnego partnera. Kolejne ciąże i adopcje, kolejne filmy i kolejne projekty i podróże sprawiły, że Angie pokonała swoje demony i jest teraz szczęśliwą i spełnioną kobietą.

Książka Andrew Mortona napisana jest językiem przystępnym. Szybko i lekko pochłania się historię Angeliny Jolie. Poza przyjemną treścią, w książce znajdziemy fotografie z mniej lub bardziej ważnych momentów z życia aktorki, niekiedy nawet szokujące. Jednak nie jest to poemat pochwalny na cześć Jolie. Morton niejednokrotnie krytykuje, a nawet oczernia aktorkę. Mimo wszystko opowieść o niezwykłym i barwnym życiu Jolie pochłania się jednym tchem. Cieszę się, że ta książka trafiła w moje ręce. Zapewne nadal żyłabym w nieświadomości biografii Angeliny, gdybym nie sięgnęła po tę lekturę. Polecam każdemu, kto darzy sympatią tę znakomitą aktorkę.

Klaudia Kwiatkowska

Za książkę dziękujemy

środa, 11 września 2013

Simon Montefiore - Saszeńka - recenzja

"Saszeńka" to jedna z powieści obyczajowo-historycznych Simona Montefiore. Autor jest brytyjskim historykiem, który czerpie inspiracje do swoich powieści z własnych studiów i badań archiwalnych. Saszeńka, podobnie jak pozostałe powieści z kręgu historii rosyjskiej autorstwa Montefiore, jest owocem poszukiwań i pasji badawczej pisarza.

Powieść została podzielona na trzy części. Akcja każdej z nich rozgrywa się w innym miejscu i czasie. Osią konstrukcyjną fabuły są losy Aleksandry Zeitlin, tytułowej Saszeńki. Aleksandrę Samojłownę poznajemy jako szesnastoletnią uczennicę ekskluzywnej szkoły dla dziewcząt w Petersburgu, córkę bogatego żydowskiego przedsiębiorcy. Jednakże Saszeńka zupełnie nie pasuje do życia, które wiedzie carska arystokracja. Bohaterka, nazywana towarzyszem Lisem Polarnym, bierze udział w konspiracyjnej działalności partii bolszewickiej i od wczesnej młodości pomaga budować socjalistyczne imperium. W części drugiej Saszeńka jest już poważną radziecką matroną, żoną wysoko sytuowanego czekisty, matką dwójki dzieci. Należy do partyjnej arystokracji, która zamieszkuje najbardziej prestiżowe dzielnice Moskwy. Na skutek nieszczęśliwego splotu wydarzeń Saszeńka, jej mąż Wania Palicyn i stryj Mendel Barmakid, najgorliwsi bolszewicy w partii, zostają aresztowani i pochłonięci przez komunistyczne państwo. Część trzecia jest kryminałem z wartką akcją i dość efekciarską fabułą. To już Rosja lat 90. XX wieku. Młoda doktorantka historii, Katinka Winska, na zlecenie tajemniczej Rozy Getman, zaczyna prowadzić w radzieckich archiwach poszukiwania historii rodzinnej swojej klientki. Trafia na ślad Palicynów i mimo trudności doprowadza sprawę do końca, dokonując coraz bardziej szokujących odkryć.

Nie zawaham się nazwać Saszeńki powieścią wysokiej klasy. Autor mistrzowsko konstruuje postaci, bez najmniejszych potknięć prowadzi narrację i niezwykle barwnie oddaje atmosferę Rosji trzech różnych okresów. Dokonał ponadto zabiegu, godnego rasowego historyka – za pomocą świetnie dobranych chwytów literackich pokazał, jak zaskakująca i niebezpieczna jest cykliczność dziejów. Na przykładzie burzliwej sagi rodzinnej i bolesnej historii Rosji przedstawił, w jaki sposób powtarzają się układy zdarzeń, decyzje, zależności. Saszeńka, która jako surowa i powściągliwa nastolatka gardzi prowadzącą rozwiązły tryb życia matką, dwadzieścia lat później, już jako mężatka, nawiązuje gorący romans z pisarzem Benią Goldenem. Ta sama dziewczyna, która krytykowała matkę za wykwintne stroje, jako dorosła kobieta brzydzi się wyrobami radzieckimi, sprowadza perfumy z Paryża i nosi jedwabne kostiumy od ekskluzywnego krawca. Młodzi bolszewicy, którzy z całych sił walczyli z potęgą cara, pozbawiali kapitalistów majątków i oskarżali ich o wyzyskiwanie proletariatu, w dorosłym życiu stają się partyjną arystokracją, są posiadaczami kilku wykwintnie urządzonych domów i mieszkań, dogadza im służba. Jak echo z przeszłości wraca pieszczotliwe „silberkind”, słówko, którym baron Zeitlin nazywał ukochaną Saszeńkę i którym czule przybrani rodzice mianowali córkę Aleksandry. W powieści można odnaleźć mnóstwo elementów budujących świat przedstawiony jak kobierzec z powtarzającym się cyklicznie wzorem. Jest to technika pisarska zaobserwowana przez Montefiore w twórczości Vladimira Nabokova. Autor Saszeńki przyznaje, że inspirował się jego autobiografią. Jednak najbardziej niepokojąca w powieści jest powtarzalność krwawych dziejów Rosji. Maks, młody historyk wspierający Katinkę w poszukiwaniach, stawia na koniec opowieści przejmujące pytania: jak długo w Rosji utrzymają się zalążki demokracji? Jak długo strzeżone stalinowskie archiwa będą tylko sekretem Kremla?

Warta odnotowania jest również świetna gra stylami w powieści. Historia o życiu Zeitlinów w Piotrogrodzie przypomina rosyjskie powieści wielkiego realizmu. Losy Saszeńki w radzieckim imperium pełne są socrealistycznych obrazków, które irytują infantylizmem i tandetą. Natomiast detektywistyczna historia z III części powieści naśladuje styl współczesnych kryminałów. Jednym słowem książka jest perełką postmodernizmu.

Saszeńka jest powieścią wielowarstwową i wielowymiarową. Można ją odczytywać na różne sposoby, w ogromnej mierze zależne od literackich kompetencji odbiorcy. Autor wzoruje się na najlepszych pisarzach światowej literatury, prowadzi swobodną grę stylów i konwencji. Oprócz świetnego warsztatu Montefiore zaserwował swoim czytelnikom niezwykłą opowieść o dojrzewaniu, miłości, poświęceniu, namiętności i śmierci. Pokazał, że w świecie zła, w obliczu przewrotnego losu, można ocalić człowieczeństwo i że żaden antyutopijny system, nawet niewyobrażalnie okrutny, nie jest w stanie odrzeć człowieka z potrzeby dawania i przyjmowania miłości.

Recenzję napisała: Magdalena Ciechańska

Za książkę dziękujemy