Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tadeusz gadacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tadeusz gadacz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 stycznia 2014

Tadeusz Gadacz „O umiejętności życia” – recenzja


Postanowiłam zacząć rok od książki, która pozwoli mi nabrać zdrowego podejścia do świata. Uważam, że doskonałymi pozycjami, które sprawią, iż nabiorę odrobinę dystansu są książki filozoficzne. Z tego powodu sięgnęłam po prozę Tadeusza Gadacza "O umiejętności życia". Myślę, że nowy rok to nowy początek i odpowiedni czas, by spróbować przyjrzeć się życiu troszkę głębiej.

Nie jest to łatwa książka, aczkolwiek mam wrażenie, że kompiluje w sobie prawdy, które warto poznać lub też w sobie odświeżyć.

Okazuje się, że ludzka egzystencja nie tylko służy przetrwaniu. Człowiek w swoim życiu dąży również do przyjemności, która odróżnia go od pozostałych bytów. Chce mieć wpływ na otaczający świat, pragnie go zmieniać i udoskonalać. Mam wrażenie, że właśnie na te wartości każdy z nas nastawił się rozpoczynając nowy rok. Chcemy, by był lepszy od poprzedniego, wymyślamy postanowienia, które pozwolą nam zrealizować swoje marzenia. Taką modę wpoiła nam współczesna kultura, ale jej źródło jest o wiele bardziej uniwersalne.

W książce, o której piszę, poznajemy rozważania na temat sensu życia, które opisane są zaskakująco trafnie. Mam wrażenie, że podobne pytania, które stawiają sobie dziś wszyscy ludzie, znane były już w czasach, gdy to właśnie głównie filozofowie próbowali odnaleźć odpowiedzi na nurtujące intelektualistów pytania. Poznajemy teorię dotyczącą losu człowieka, miłości, śmierci, samotności, ale również nadziei i wdzięczności. Gadacz wskazuje nam również, iż ludzkie życie posiada wymiar metafizyczny, ponieważ jest pełne uczuć i emocji.

Zdaję sobie sprawę, że proza filozoficzna, naszpikowana cytatami, bogata w przypisy i poruszająca trudną tematykę, może okazać się mało atrakcyjna. Uwierzcie mi, że książki Tadeusza Gadacza są bardzo przejrzyste i przyjemne w odbiorze. Autor posługuje się czytelnymi przykładami, które nie zaburzają odbioru całości i przyznam szczerze, że sama budowa tej książki jest dla mnie mistrzostwem. Uważam, że dobór przykładów i komentarze, które wskazują na to, co istotne w tekście cytowanym, podpowiadają drogę interpretacji.

Książkę doceniam za łączenie prawd filozoficznych z prawdami współczesnymi, za szukanie odpowiedzi na pytania, które dziś sobie zadajemy i za udowodnienie, iż tych odpowiedzi jest więcej. Przecież umiejętność życia wymaga własnych wyborów. Żaden człowiek nie napisze książki, w której jasno odpowie na pytanie: jak żyć? Tadeusz Gadacz udowadnia, że życie wymaga ogromnych umiejętności, gdy chce się je przeżyć z radością i w szczęściu. Można je przeżyć szybko i beznamiętnie, można oszukując, albo będąc sprawiedliwym człowiekiem, można planować lub do wszystkiego podchodzić spontanicznie. Na to wszystko my mamy wpływ. To są wyłącznie nasze wybory, ale ważne jest to, by niczego nie żałować.

Olga Kowalczyk


www.retrams.blogspot.com


czwartek, 26 września 2013

Tadeusz Gadacz - o ulotności życia - recenzja

Przede mną bardzo trudne zadanie, zrecenzować książkę filozofa i religioznawcy, Tadeusza Gadacza "O ulotności życia". Nie ukrywam, że autor budzi mój ogromny szacunek, gdyż wiedza, którą posiada jest olbrzymia, a sama książka zawiera w sobie sporo odnośników do dzieł myślicieli, którzy zapisali się na kartach historii. Bardzo doceniam niebywały intelekt twórcy, choć przyznam, że książka do łatwych nie należy.

Zacznę może od tego, że tytuł sugerował mi zupełnie inną tematykę. Wydawało mi się, że wykroczę poza życie doczesne w stronę nieznaną i że dzięki temu poszerzę swoją wiedzę z zakresu transcendencji. Okazało się jednak, że autor przedstawił w niniejszym zbiorze teksty traktujące o tym, co w życiu ulotne i zmienne.

Autor posługując się odniesieniami do myśli znanych filozofów, skłonił mnie do wielu przemyśleń.

Zaczęłam rozważać jego spostrzeżenia, które m.in. zmodyfikowały ogólnie przyjętą definicję szczęścia. Według autora współczesność charakteryzuje się tym, że dążenie do szczęścia zostało wyparte przez dążenie do sukcesu. Zgodzę się z tym, choć przyznam, że to przykre.

Podobne rozważania dotyczyły kwestii przebaczenia i powiązanej z nią karą śmierci. Po lekturze zaczęłam wątpić w to, że jest ona rozwiązaniem problemów ludzi skrzywdzonych, bo przecież nic nie zrekompensuje poczucia krzywdy, która nieodwracalnie dotyka poszkodowanych.

Autor próbuje również zdefiniować kryzys w szkole, który wynika z tego, że szkoła przestała być wspólnotą, a wychowawca przestał być autorytetem.

Muszę przyznać, że mnogość tematów, poglądów i motywów, które można odnaleźć na kartach tej książki powoduje lekki zawrót głowy i nie pozwala szczegółowo zająć się recenzowaną całością, ale filozofia ma to do siebie, że jest eteryczna i wielowymiarowa. Być może na tym polega ulotność życia, o którym czytamy w tej książce.

W mojej literaturoznawczej przygodzie miałam przyjemność obcować z ludźmi, którzy nacisk kładli na motyw podróży w literaturze. Jest ona rozumiana jako linearna wędrówka, ciągłe oddalanie się w stronę nikomu nieznaną, albo jako podróż do miejsca, z którego wyruszyliśmy - kołowe powroty. Nie ukrywam, że wiele przyjemności sprawiło mi czytanie o podróży Abrahama, która nawiązywała do podróży linearnej i o wędrówce Odyseusza, która była niewątpliwie kołowa.

Książkę polecam wszystkim, którzy doceniają filozoficzne rozważania wokół egzystencjalnych problemów współczesnego świata.

Ja trochę żałuję, że oscylowałam wokół doczesności, a nie wyruszyłam w podróż w stronę transcendencji..

Olga Kowalczyk
www.retrams.blogspot.com

Za książkę dziękujemy: