czwartek, 24 kwietnia 2014

Homeopatia - recenzja

Po książkę HOMEOPATIA. ALTERNATYWNY SPOSÓB LECZENIA sięgnęłam z wielką ciekawością. Książka została napisana przez Beatę Moksa-Kwodzińska , która homeopatią zajmuje się od 11 lat. Autorka od 7 lat sama opracowuje kompleksy homeopatyczne . Jednocześnie zajmuje się bioenergoterapią i hipnozą.

Z homeopatią chyba zetknął się każdy z nas. Kiedy zawodzą „normalne” środki lecznicze sięgamy po inne metody leczenia. Autorka tak właśnie zaczęła swoją przygodę z homeopatią. Jej dziecko dosyć często chorowało i system odpornościowy został zniszczony przez antybiotyki. Spróbowała środków homeopatycznych i odniosły one sukces w leczeniu. Podobna sytuacja była z ojcem autorki.

„Czym zatem homeopatia różni się od tradycyjnej medycyny? Homeopatia to metoda zwalczająca podobne-podobnym. Taka specyfika działania ma na celu pobudzenie sił obronnych organizmu, a w konsekwencji – pomoc w samodzielnym poradzeniu sobie z chorobą.” Czy są skutki uboczne? Nie ma.

Książka jest niewielka objętościowo. Liczy zaledwie 75 stron. Z czego tylko 20 stron jest informacji o homeopatii , a właściwie informacji o doświadczeniach samej autorki. Reszta to dwa rozdziały: Leki homeopatyczne, które polecam i Rodzaje opracowanych przeze mnie kompleksów.

Sięgałam po książkę z wielkim optymizmem , że dowiem się czegoś więcej niż w Wikipedii, niestety jako osoba zupełnie nie obeznana z homeopatią nie dowiedziałam się niczego. Historie, że ta metoda leczenia przynosi skutek równie dobrze mogę usłyszeć od znajomych. Niestety o kompleksach homeopatycznych już niczego autorka nie wyjaśniła poza tym, że sama opracowała ich 213.

Plusem jest rozdział Leki homeopatyczne, które polecam, ale myślę, że wchodząc do apteki odpowiednia osoba mi takie środki poleci.

Podsumowując poradnik polecam osobom, które już mają wiedz ugrunotowanę na temat homeopatii.

Klinke Hanna
Za książkę dziękujemy:

1 komentarz:

  1. Interesuję się homeopatią i mam tę książkę w swojej bibliotece. Niestety pozostawia ona wiele do życzenia. A szkoda, bo to ciekawy temat.

    OdpowiedzUsuń